Prawie nic nie je?
Kiedy rozmawia się z rodzicami takiego dziecka, słyszy się pełne niepokoju narzekanie, że ono nic, ale to nic nie je. A taki maluch, widząc zainteresowanie otoczenia jego osobą oraz rangę tematu, jakim jest jedzenie, celowo grymasi, odmawia spróbowania przygotowywanych specjalnie dla niego potraw.
Może się oczywiście zdarzyć, że dziecko nie chce jeść, bo coś mu dolega, ma chwilową niedyspozycję układu pokarmowego, albo po prostu nie jest głodne.
Ale najczęściej mamie tylko wydaje się, że maluch nic nie je, bo przy obiedzie odsuwa talerz z zupą i ledwie podziobie kotlet i jarzyny. Jednak zapominasz, że „w międzyczasie" zjadł bułkę, wypił buteleczkę gęstego soku przecierowego i jeszcze podczas zabawy pogryzał chrupki kukurydziane. Nie mówiąc już o słodyczach, które podsuwają pupilkowi babcie, ciocie, odwiedzający was znajomi.
Sposoby MAMYBABY
Co zrobić z tą wiedzą? Czytaj dalej >>>