Ciąża dłużyła się niemiłosiernie. Po narodzinach maluszka tylko na chwilę poczuliście wyraźną ulgę, bo zaraz potem pojawiły się nowe problemy. Chcesz, by sytuacja w domu szybko się ustabilizowała? Pomóż ukochanej!
Nie radzę sobie z dzieckiem
Może niekoniecznie wszystkie kobiety, wzorem Agnieszki Chylińskiej dochodzą do wniosku, że "macierzyństwo to ściema", ale z pewnością bywają gorsze dni. Karmienie piersią wcale nie zawsze, od pierwszego razu, jest prawdziwą przyjemnością dla mamy i maluszka.
Brakuje czasu na sen, dziecko trudno wykąpać, ciężko przewinąć. Dokuczają kolki, rytm dnia (a zwłaszcza nocy) maleństwo ma w wielkim poważaniu... Każda młoda mama chciałaby być idealna, a tu jakoś nie wychodzi. Uświadom partnerce, że nie ona pierwsza przeżywa takie rozterki.
Spróbuj ją wyręczyć, poproś, żeby się przespała. W razie czego wezwij na pomoc babcię szkraba. Wytłumacz, że umiejętność korzystania z pomocy to także dowód rodzicielskiej dojrzałości.