Odpowiada Dorota Szatkowska, doradca laktacyjny:
Po pierwsze, gdy zbliża się „atak" (zwykle jest to pod wieczór), zapewnij malcowi i sobie spokój. Spróbuj położyć na sobie maluszka na brzuszku. Ciepło twojego ciała rozluźni jego napięte mięśnie, poza tym w tej pozycji łatwiej odejdą gazy, które mogą go męczyć. Możesz też dłonią masować brzuszek dziecka, okrężnymi ruchami zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara.
W przypadku silnych kolek warto zastosować kropelki (Espumisan, Infacol) lub wyciąg z nasion kopru włoskiego (Gripe Water).