Bywa, że syn czy córka prawdziwy samochód dostaje na osiemnastkę. Wcześniej jednak prezent na czterech kółkach (a nawet bez nich), tani i niebanalny, może sprawić równie wiele radości.
Kosz i plastikowa skrzynka
Malec, który stabilnie siedzi, wsadzony do kosza na bieliznę i ciągnięty przez rodzica, z przyjemnością odbędzie taką podróż po własnym pokoju, czy przedpokoju. Upewnij się jednak, że nie porysujesz trwale podłogi (malec całkiem sporo waży, kosze czasem mają od spodu niszczycielskie wypustki), a pojazd jest na tyle stabilny, że nie przechyli się niespodziewanie, tracąc niezwykle cenną zawartość.
Jeśli na klatce schodowej jest wyjątkowo odporna podłoga (zazwyczaj jest), równie dobrze tam możecie bawić się "autkiem". Pamiętaj, że maluszkowi nie jest zbyt wygodnie w takim pojeździe, dlatego zbyt długo nie powinien w nim siedzieć.