Bajki dla dzieci to w dużej części horrory science-fiction lub opowieści o patologicznych wyrostkach. Wielu rodziców ma już zablokowane kanały, na których przemoc goni przemoc, a ilość wulgarnych odzywek dorównuje tym z filmów dla dorosłych. Jednak telewizja nie zawsze jest zła.
Jak wybrać?
Jeśli masz w domu telewizję satelitarną lub kablówkę oraz kilkulatka, musisz podejść do sprawy metodycznie. Maluchy szybciej od rodziców zorientują się o ofercie gąszczu kanałów telewizyjnych, ale niedobrze byłoby, gdyby same wybierały, co chcą oglądać.
Musicie nad tym zapanować. Obok stacji, które promują japońskie agresywne pseudo- mangi, przemieszane z amerykańskimi głupawymi kreskówkami, można na szczęście znaleźć i takie, które emitują programy z gatunku „edutainment".
Warto poświęcić trochę czasu i pooglądać programy i filmy przeznaczone dla przedszkolaków wyświetlane na kanałach dziecięcych. Bez tego nie wyrobisz sobie poglądu, co jest warte pokazania dziecku, a czego absolutnie nie powinno oglądać.
Uwierz, nie będzie to czas zmarnowany. Nie chcesz przecież, żeby twoja pociecha czerpała wątpliwej wartości wzory z nieodpowiednich filmów.
Sposoby MAMY BABY
Zadaniem rodziców jest dobieranie programów i filmów, które mogą oglądać ich kilkulatki.
Wybieraj te pozycje, które nie promują przemocy, gwałtowności, ordynarności. Dziecko szybko przesiąka tym, co widzi na ekranie. Zaczyna naśladować te postawy i zachowania, ponieważ nie umie jeszcze rozdzielić rzeczywistości od telewizyjnej fikcji.