A może uroczysta kolacja? Pozwól dziecku zostać organizatorem przyjęcia, a zdziwisz się, jak świetnie sobie z tym poradzi. Inspiruj i zachęcaj, a nie skończy się kilkoma minutami zabawy i kosmicznym bałaganem.
Mama i tata w charakterze gości
Już trzyletnia, a czasem młodsza, dziewczynka potrafi samodzielnie opracować doskonałe menu, a przede wszystkim ugotować niewidzialne zupki, desery i kanapki. Będzie szczęśliwsza, gdy pozwolisz jednak, by na imprezie było i prawdziwe jedzenie: zdrowe kukurydziane chrupki, dobre przegryzki (rodzynki, kawałki warzyw i owoców), plasterki serka. Przy odrobinie wyobraźni mogą udawać wszystko, nawet kawior i krewetki.
Jest spora szansa, że malec sam spróbuje tego i owego. Zrobi to jednak chętniej, jeśli i rodzice skorzystają z zaproszenia. Przytulanki zazwyczaj mają kiepski apetyt, a człowiek, który się napracuje, by to wszystko porozkładać na talerzykach i elegancko przystroić, chce widzieć, że gościom smakuje.