To już naprawdę ostatnie tygodnie, gdy ty i dziecko stanowicie jedność. Niedługo zobaczysz swoje maleństwo, ale wcześniej jeszcze sporo się u niego zmieni.
Gromadzę żelazo
Ważę już ponad dwa kilogramy. Mój organizm pochłania teraz dużo przeciwciał od ciebie, mamo, żebym nie zachorował po urodzeniu.
W mojej wątrobie magazynowane jest żelazo, którego potrzeba naprawdę sporo do produkcji krwi, a w efekcie do sprawnej pracy układu krwionośnego, w tym mojego serduszka.
W 33. tygodniu moje serce ma już indywidualny rytm pracy. Z czasem będzie biło wolniej, niż tera, ale rytm pozostanie na lata.
Moje źrenice zwężają się już pod wpływem światła.
Moje upodobania
Lubię, gdy śpiewasz mi kołysanki. Jestem już takim mądralą, że jeśli teraz poznaną melodię zanucisz mi po urodzeniu, mogę ją sobie przypomnieć i poczuć się bezpieczniej.
Podobno już teraz kształtuje się mój temperament. Tak przynajmniej twierdzą niektórzy specjaliści.
Jeśli nie ustępuję i wciąż próbuję intensywnie rozrabiać w za małym domku, spodziewaj się, że i po urodzeniu będę skory do dokazywania. Jeśli leżę grzecznie, zapewne ty masz większe szanse na zmrużenie oka także po moim narodzeniu.
To co tu przeczytalam jest
rozczulający artykuł