To poród tzw. zabiegowy. Wykonuje się go u kobiet, które nie mogą urodzić w sposób naturalny. Ale wybierają go coraz częściej także te, które panicznie boją się bólu. Poznaj plusy i minusy cesarki.
Przed zabiegiem cesarskiego cięcia dostajesz znieczulenie zewnątrzoponowe lub podpajęczynówkowe (narkozę stosuje się dziś tylko w szczególnych przypadkach). Dzięki temu nie będziesz nic czuła od pasa w dół, natomiast możesz świadomie uczestniczyć w przyjściu dziecka na świat.
Gdy znieczulenie zadziała, lekarz wykona cięcie w okolicy bikini (zwykle poziome). Przetnie wszystkie warstwy powłok brzusznych i ścianę macicy. Położnik sprawnym ruchem wyjmie dziecko, a następnie rozcięcie zostanie zszyte.
Gdy wróci ci czucie w nogach (co następuje po kilku godzinach), będziesz mogła wstać.
Rada MAMY BABY:
Gdy maleństwo przyjdzie na świat, przystaw je do piersi. Nie jest istotne, czy wypije wtedy odrobinę pokarmu, czy nie. Najważniejsze, że w objęciach mamy poczuje się pewniej. Poza tym samo ssanie pobudzi u ciebie proces wytwarzania mleka.
W porodzie operacyjnym uczestniczy 7 osób personelu medycznego: dwóch ginekologów-położników, anestezjolog, pediatra oraz trzy pielęgniarki i ojciec dziecka (o ile chce być przy tym i czuje się na siłach).
Tata siedzi przy głowie rodzącej kobiety, ale nie widzi przebiegu operacji, gdyż oddziela go od lekarzy parawan. Natomiast może wspierać swoją partnerkę, mówić do niej, trzymać za rękę. I jako pierwszy zobaczy wspólne dziecko.
Rada MAMY BABY:
Jeśli twoja cesarka jest zaplanowana, a zamierzasz rodzić z mężem, zapytaj położną, jakie zwyczaje panują w szpitalu. Lekarze nie zawsze się godzą na uczestniczenie taty w porodzie operacyjnym.